16.07.2017

#4 Read week


Znowu sobie to robię... 

W pierwszym tygodniu lipca (3-9.07) odbył się bookAThon, w którym to zamierzałam wziąć udział i, tak jakby, kompletnie poległam. Nie będę tłumaczyć dlaczego - nie widzę w tym sensu. Teraz natknęłam się na read week, a więc coś podobnego do bookathonu, tylko w drugiej części lipca i - jak to ja - postanowiłam znów spróbować swoich sił, choć powinnam tych sił spróbować w czymś innym - w pisaniu bardzo ważnej rzeczy. Zobaczymy, jak się sprawy potoczą... 

Kilka słów wyjaśnienia:

Read week, a wcześniej i bookAThon, to takie tygodniowe, czytelnicze wyzwania - siedem dni, siedem książek. No, właściwie sześć, bo ostatni dzień to ewentualny moment doczytania tego, z czym nie wyrobiliśmy się podczas całego tygodnia. Organizatorzy podrzucają pomysły na kategorie książek, minimum stron do przeczytania i obserwują całą zabawę, bo można wszystko wrzucać na wydarzenie na Facebooku, grupach facebookowych albo na Instagramie z odpowiednim hasztagiem. Ogółem - musi być zabawa, nic więcej. 
Cóż, zabawa zabawą, a Patrycja kompletnie poległa podczas bookathonu, bo nie dałam rady ogarnąć nawet całej jednej książki. Tak jakoś nie mam ostatnio serca do czytania tego, co powinnam, chociaż ciągnie mnie do tego, czego nie powinnam - jak teraz, gdy ciągnie mnie do Biletu do szczęścia, książki Chciałabym, chciała... czy całej serii Dotyk Crossa, które to niedawno dostałam. Jak żyć? 



1. Książka z letnią okładką
Myślę, że najlepiej będzie, gdy wybiorę Jeden dzień, Davida Nichollsa. Już kiedyś próbowałam przebrnąć przez tę książkę, ale miałam z tym drobny problem, nie umiałam się wciągnąć - może tym razem będzie nieco lepiej? Pamiętam, że mi się podobała - dlaczego więc nie umiałam jej skończyć, tego nie wiem. Ilość stron: 448

2. Książka przypominająca czasy dzieciństwa
Cóż, bezapelacyjnie czas na Harry Potter i Kamień Filozoficzny, Joanne Rowling, bo to w stu procentach czasy mojego dzieciństwa, a i pilnie potrzebuję, by odświeżyć sobie całą serię. W końcu połączę przyjemne z pożytecznym. Ilość stron: 324

3. Co nieco klasyki latem
Cóż, jeśli tylko uda mi się dotrzeć do książek (źle je sobie poukładałam i musiałabym wszystko ściągnąć) to przeczytam Romeo & Julia, Williama Shakespeare'a. Gdyby jednak mi się nie udało (a jest to bardzo prawdopodobne) to sięgnę po dziecięcą klasykę, a więc po Alicję w Krainie Czarów, no i może Alicję po drugiej stronie lustra, Lewisa Carolla. W pierwszym przypadku czeka mnie: 270 stron, w drugim: 372.

4. Wakacyjny re-read, czyli książka, którą czytałaś w wakacje
Wracamy do mojego dzieciństwa - Harry Potter i Komnata Tajemnic, Joanne Rowling. Kiedyś czytałam całą serię co wakacje, od kilku lat nawet jej sobie nie odświeżałam - najwyższa pora to zmienić! No i, tak jak w punkcie drugim, muszę połączyć przyjemne z pożytecznym. Ilość stron: 368

5. Letni dreszczyk - książka, przy której się przestraszysz
Tutaj chyba miałam największy problem, ale postanowiłam w końcu sięgnąć po Remigiusza Mroza, a raczej jego książkę - Wotum nieufności. Mam sześć jego książek, a jeszcze żadnej nie przeczytałam, to chyba najlepszy moment, by trochę się zaznajomić z jego twórczością. Obym się nie zawiodła, a mam jakieś takie przeczucie, że jeśli już uda mi się ją przeczytać - nie zawiodę się! Ilość stron: 624

6. Wakacje - książka z siedmioliterowym tytułem
Podczas bookathonu nie udało mi się nawet po nią sięgnąć, może tutaj będzie lepiej? Pod prąd, czyli biografia (wywiad-rzeka) z Robertem Biedroniem, to książka, na której bardzo mi zależało. Mam nadzieję, że warto było czekać z jej przeczytaniem, na ten odpowiedni moment. Ilość stron: 256

7. Przeczytaj 1000 stron podczas całej akcji
Cóż, w moim przypadku będą dwa warianty:
Z Romeem i Julią przeczytam: 2290 stron, z kolei z Alicją w Krainie Czarów: 2392 strony. Chyba znowu przesadziłam. Chyba to wszystko jest niewykonalne. Chyba lubię takie wyzwania. 


Organizatorzy Read Week:



Ja jutro uda mi się dotrzeć do wszystkich książek (mam w domu, ale trochę źle je porozmieszczałam i dostęp jest ograniczony) to na pewno - jak w każdym przypadku - opublikuję zdjęcia na moim Instagramie, na który serdecznie zapraszam: https://www.instagram.com/sonsdanoite/

Ktoś z Was również szykuje się do read week? Z jakimi tytułami spędzicie najbliższy tydzień? Dajcie znać, może znajdę nowe, warte uwagi tytuły? 


Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.