07.07.2016

#65 Trzy lata minęły, jak jeden dzień

Witajcie w tym pięknym, ale przede wszystkim wyjątkowym dla mnie i mojego bloga, dniu! Dzisiaj, dokładnie o 11:52 mijają równie trzy lata od założenia i opublikowania pierwszego postu na blogu. To naprawdę wyjątkowy dzień. 


TRZY LATA MINĘŁY, JAK JEDEN DZIEŃ,

to już? kiedy to minęło? czyli kolejne urodziny!


Na chwilę obecną te trzecie urodziny bloga to jak trzecie urodziny dziecka. No dobra, może nie aż tak, ale blog ten stał się dla mnie ważną częścią codzienności, dlatego też postanowiłam dzisiaj zrobić małe podsumowanie ostatnich trzech lat. Gotowi? No to zapraszam!

Gdy dodałam tutaj pierwszy post, nie miałam żadnego pomysłu na blogowanie. Niby planowałam jakieś głupoty, coś wspominałam o kolejnym blogu kosmetycznym, marzyły mi się jakieś bezsensowne recenzje, na których kompletnie się nie znam, modowe głupoty... Generalnie zakładałam bloga, bo tęskniłam za blogowaniem, ale nie wiedziałam co chcę zrobić. Wrzuciłam kilka głupot i pierwszy post z przemyśleniami, później kolejny, kolejny... I stwierdziłam, że to chyba dobra droga, te przemyślenia. Z czasem, jak już pewnie zauważyliście, na blogu zachodziły zmiany, pojawiały się recenzje, przepisy, kilka innych niepotrzebnych głupot. Przez pierwszy rok, a nawet półtora roku, prowadziłam niedzielne inspiracje, które później w przypływie głupoty usunęłam z bloga, a czego teraz naprawdę żałuję. Było, minęło. Człowiek robi dużo głupot.

Nie wiem czy jest tutaj ze mną ktoś od samego początku, oczywiście pomijając niektórych znajomych. Jeśli tak - pewnie pamiętacie ilość zmian, jaką wprowadziłam na tym blogu. Oczywiście pomijając masę zmian szablonu, bo z początkiem blogowania to chyba co tydzień miałam inny, kolorowe, wzorzyste, typowo pod opowiadania, nie pod przemyślenia.


Co się działo przez trzy lata? 


Cóż, zmieniła się nazwa bloga, dokładniej 1 stycznia 2015 roku pojawiła się humanistka na obcasie. Wcześniej można było znaleźć mnie pod adresem cantus cycneus. Dwa razy pisałam próbowałam zaczynać od nowa, w tym jeden raz faktycznie usunęłam wszystkie posty, a przynajmniej wróciły do wersji roboczych, tylko po to, by pół roku później wrócić na blog w swojej starej, niczym niezmienionej wersji. Bezpowrotnie utraciłam około trzydziestu postów, ale cóż, na głupocie człowiek traci najwięcej. 

Komentarze z bloggera z początkiem tego roku zostały zastąpione przez disqus. Szablon jest teraz nieco bardziej profesjonalny, chociaż jeszcze trochę mu brakuje. Kwestia czasu. Na chwilę obecną jestem z niego zadowolona, więc po co zmieniać coś, co jest dobre?

Jeśli chodzi o te trzy lata w liczbach, to:


Opublikowałam 141 postów
Obecnie mam 51 wersji roboczych
Mój blog obserwuje 208 osób
Fanpage polubiły 393 osoby
Łącznie blog został odwiedzony 77 069 razy
Najpopularniejszy post został przeczytany 3297 razy
Blog prowadzę od trzech lat czyli trzydziestu sześciu miesięcy


Jakie plany na dalsze blogowanie?


Hm, na pewno bardziej zajmę się kategoriami, żeby nieco lepiej wyglądały. No i nie potrzeba ich aż tylu, spokojnie mogę je skrócić. Szykuję również zmianę szablonu, a także chciałam zrobić niespodziankę w postaci własnej domeny, ale pojawiły się pewnie nieplanowane komplikacje, no i wyszło, jak wyszło. Liczę jednak na to, że niedługo to się zmieni i w końcu sobie z tym poradzę. W końcu nie ma takiego problemu, którego nie można rozwiązać.

Za szesnaście dni odbędzie się konferencja See Bloggers, na którą udało nam się dostać. Nam to znaczy mnie i mojemu blogowi. Skoro już nam się udało to warto z tego skorzystać i rozwijać się dalej. Zamierzam w pełni wykorzystać te dwa dni warsztatów i dowiedzieć się co robić, by było jeszcze lepiej niż do tej pory. Bo wiecie, ja widzę swoje małe sukcesy blogowe, nawet jeśli jest ich mniej niż porażek. Dla jednych moje trzyletnie wyniki są słabe, dla mnie to i tak wiele, bo gdy zakładałam bloga to nawet nie sądziłam, że wytrwam trzy lata, że będzie miała aż tylu obserwatorów czy wyświetleń. To były dobre trzy lata.

Planuję trochę zmian. Na pewno chciałabym rozwinąć kilka kategorii blogowych, bardziej się na nich skupić - zdradzę Wam, że chodzi o a very potter... fanfic, książki (i cała paplanina wokół książek) oraz tematyka ślubna. Mam nadzieję, że Was nie zawiodę. Jeśli chcecie wiedzieć co jeszcze mam do powiedzenia - bądźcie ze mną.

A sobie i humanistce na obcasach życzę... kolejnych trzech lat przyjemnego blogowania.

Sto lat!



Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.