02.07.2016

#63 BookAThon 2016

Bycie  h u m a n i s t k ą  do czegoś zobowiązuje, prawda? Prawda. Dlatego macie ode mnie post książkowy. 

BOOKATHON 2016,

czyli lato pełne książek


Wyzwania książkowe mają to do siebie, że mają być delikatnym utrudnieniem dla czytelnika. Mają pobudzić kreatywność, ale przede wszystkim powinny być zabawą dla czytającego. Już wcześniej Wam wspominałam o wyzwaniach książkowych na 2016 rok, ale tym razem przychodzę z BookAThonem. To moja pierwsza styczność z nim, ale mam nadzieję, że nie ostatnia. W razie gdyby ktoś jednak nie wiedział - BookAThon nie jest moim pomysłem, wyzwania nie są moim dziełem, ale przerobione zdjęcia już tak. Co do samej idei BookAThonu - są to cykliczne maratony czytelnicze. Siedem dni i siedem wyzwań. 

Najpierw pojawia się termin maratonu, później, stopniowo, pojawiają się wyzwania. Nie codziennie, nie od razu, a co kilka dni. Gdy po raz pierwszy trafiłam na BookAThon (który sama nazywać będę BATH-em, bo krótko), kompletnie nie wiedziałam o co w tym chodzi i z czym to się je. Teraz chyba zaczaiłam co i jak, więc postanowiłam podzielić się tym z Wami. Wiem, że trochę późno, bo już w poniedziałek, ale kto wie, może jednak trafi się ktoś, kto postanowi dołączyć do BATH.


O co chodzi z BookAThonem?
O czytanie według wyzwań. Dosłownie. Pada siedem propozycji, a my mamy dobrać sobie książki. Nie chodzi o to, że są to wytyczne nie do ruszenia i jeśli wyzwanie brzmi Wakacje z duchami, to książka ma skupiać się na duchach. Nie, to nie musi być horror z duchami, to może być Harry Potter i zjawy, pojawiające się od czasu do czasu. To może być również Opactwo Northanger czy Dożywocie. To może być wszystko. Co wybierzecie zależy tylko od Was. Można również łączyć wyzwania ze sobą (jedna książka do kilku) czy pominąć któreś z nich. To przecież nie jest lista lektur do egzaminu, gdzie nieprzeczytanie którejś z nich może grozić oblaniem egzaminu. To ma rozluźnić, uspokoić, to ma być zabawa, nie przykry obowiązek. 


Nie wiem czy Was to zdziwi, ale miałam problem z podjęciem decyzji co do pewnych punktów. Wciąż się waham czy dobrze wybrałam i czy czegoś nie zmienić (wszakże mogę zrobić to w każdej chwili, aż do sięgnięcia po książkę). Do pierwszego wyzwania nie chciałam wybierać żadnej z części Harry'ego Pottera. Chociażby dlatego, że przez wakacje muszę przeczytać całą serię, by napisać pracę, a teraz będzie to na ilość, nie na jakość. Rozumiecie, prawda? Zresztą, nie bardzo kojarzę książki, w których występują duchy. Miałam też problem z piątką, ale w końcu się udało, w związku z czym... 

przedstawiam Wam moją listę na BookAThon lato 2016.



1. Wakacje z duchami

Marta Kisiel - Dożywocie 

2. Dokończenie lub rozpoczęcie serii

Gena Showalter - Alicja w Krainie Zombie 

3. Autor o twoim imieniu lub inicjałach

Patrycja Gryciuk - 450 stron 

4. Lato z kryminałem

Agatha Christie - I nie było już nikogo 

5. Książka z twoim zawodem

Agata Kołakowska - Patrycja 

6. Wakacyjna miłość

David Nicholls - Jeden dzień 

7. Przeczytaj 1500 stron

Razem - 2292 stron


Dwie z sześciu książek posiadam tylko w wersji elektronicznej, więc nimi zajmę się na końcu. Chociażby dlatego, że pójdzie mi to zdecydowanie wolniej, bo z moim czytnikiem czasami nie potrafimy się dogadać. Gdybyśmy się nie dogadali - Dożywocie oraz 450 stron będą musiały poczekać na swoją kolej po BookAThonie. Ale spokojnie, na pewno się doczekają. W ogóle to, jak tak teraz patrzę na moją listę, mam trzech polskich autorów i trzech zagranicznych, w tym pięć kobiet i tylko jednego faceta. Hm, zdecydowanie czytam mniej książek napisanych przez mężczyzn. Muszę to zmienić.

Bierzecie udział w BookAThonie? Pochwalcie się swoimi listami książek! Jeśli nie bierzecie - dopingujcie mnie, bo przyda mi się Wasze wsparcie. Jeśli jednak jesteście zainteresowani - zapraszam na grupę BookAThon Polska - wsparcie, pomoc, fajni ludzie. Nawet jeśli nie chcecie brać udziału w tym wyzwaniu to wpadnijcie tam. Wystarczy, że lubicie czytać książki, nic więcej nie potrzeba, naprawdę!

Moje poczynania będzie można śledzić w zdjęciach - na instagramie, bo na snapchat jeszcze za wcześnie. Miłego weekendu i miłego BookAThonu!


Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.