05.07.2015

#19 rzygam tęczą.

Najpierw Irlandia zaskoczyła wszystkich, gdy pozytywnie przegłosowane zostało referendum w sprawach małżeństw homoseksualnych. Internet zawrzał radością, ale był to tylko krótki wystrzał fajerwerków. Poszło w świat, ale ucichło po dwóch dniach. Nic więcej. Znowu wszyscy zaczęli zapominać, że Irlandia to kolejne państwo "na tak". Świat jednak nie pozwolił temu zupełnie ucichnąć, bo ponownie zawrzało - wszystkie pięćdziesiąt stanów, znajdujących się w Ameryce Północnej jest "na tak" dla związków homoseksualnych. Cały świat się raduje i właśnie tutaj następuje przerost formy nad treścią...

Nie wiem jak to u Was wyglądało, ale nagle, nie wiadomo dlaczego, na facebooku pojawiły się dziesiątki tęczowych profilówek. Wszędzie pojawiła się tęcza. Wszyscy się radują, bo USA jest "na tak". I właśnie w tej chwili się zgubiłam. Czy ktoś mi może wytłumaczyć dlaczego Polska raduje się tym, co jej nie dotyczy? Mało mamy swoich spraw, by zajmować się homoseksualizmem na zachodzie? Głód, bieda i nadciągająca wojna są przecież nieważne, bo w końcu geje i lesbijki mogą brać śluby. To przecież logiczne, że śluby ważniejsze od politycznych porażek, rodziców molestujących swoje dzieci i ataków terrorystycznych, w których ucierpieć mogą również polscy turyści. Homoseksualizm przede wszystkim. 

I nie chodzi mi o to, że jestem jakimś homofobem, mam żal do gejów i nienawidzę lesbijek. Żeby nie było, że ktoś tak mój post odbierze. Nie, nie, to nie to. Dla mnie miłość to miłość, fajnie, że teraz każdy może brać ślub (ślub to w pewien sposób naprawdę dobra inwestycja w przyszłość związku, ale to na inny post), ale... no na litość, dlaczego takie rzeczy muszą dzielić ludzi? Ta radość powinna łączyć, nie dzielić. Więc czemu znowu jest odwrotnie?

Facebook zawrzał. Niemalże z każdej strony zaatakowana zostałam tęczą - na zdjęciach profilowych, na zdjęciach w tle, na dodawanych postach. Ludzie próbowali chwalić się, że są "pro-homo", że popierają miłość jednej płci i takie też związki małżeńskie. To wyprowadziło z równowagi tych, którzy nie tolerują takiej miłości, przez co w opozycji do tęczy pojawiły się polskie flagi biało-czerwone, na zdjęciach profilowych. Jedni naskoczyli na drugich. Przez za dużą tolerancję - znów zrobił się gnój. 

Czy naprawdę trzeba chwalić się tym, co się lubi, a czego nie? Patrząc po tych wszystkich tęczowych profilówkach miałam dosyć. Gdy w jednym poście wypowiadało się więcej osób - miałam wrażenie, że po prostu jedna osoba ma rozdwojenie jaźni. Albo jeszcze większy podział. Wszystko wyglądało tak samo. Wszystko było w tęczy, jakby na facebook narzygał jednorożec. Zwrócenie komukolwiek uwagi prawie zawsze oznaczało wielką nietolerancję i kończyło się gównoburzą. Postanowiłam więc dowiedzieć się od paru osób dlaczego tak bardzo cieszą się małżeństwami homoseksualnymi w USA, skoro i tak ich to nie dotyczy. I wiecie co? Zaskoczyli mnie odpowiedziami, bowiem większość uważa, że jest to po prostu kolejny milowy krok w stronę większej tolerancji. Skoro USA zaakceptowało takie małżeństwa, to będzie to cicha nadzieja na legalizację również w Polsce. Naiwni. 

Nadmiar kolorowej tęczy spowodował u mnie mdłości. Na całe szczęście bum na tęcze powoli zanika, bo już nikt nie chce o tym rozmawiać, nikt nie chce o to pytać. Takie rzeczy szybko przemijają. Za chwilę znikną tęczowe zdjęcia profilowe, znikną także polskie flagi. Wszystko wróci do normy. Nie potrafię jednak zrozumieć jednego - poglądy to sprawa indywidualna każdej osoby. Jak to się mówi - z poglądami jak z dupą, każdy ma swoją, ale nie wszyscy muszą ją oglądać. To samo myślę właśnie o tęczy. Można w pełni popierać małżeństwa homoseksualne, ale wcale nie trzeba się tym chwalić na zdjęciach profilowych i tych w tle. Nie trzeba wywoływać niepotrzebnych kłótni z ludźmi, którzy mają odmienne zdanie. Jesteś tolerancyjny? Super, ale nie każdy musi mieć takie luźne podejście do życia jak Ty. Nie wciskaj ludziom swoich poglądów. Dlaczego? Bo gdy byłeś dzieckiem to też nie lubiłeś, gdy mama wciskała Ci na siłę brukselkę czy brokuły, po których Cię mdliło. A niektóre poglądy to właśnie ta Twoja dziecięca brukselka. Może odstraszyć na całe życie. 

Tolerancja tolerancją, ale teksty w stylu "nienawidzę tych nietolerancyjnych" automatycznie sprawia, że chciałoby się powiedzieć "strać się, hipokryto". Pomyśl, zanim coś powiesz. To nie boli. ;).  

zdjęcie pochodzi z grafiki google.

Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

9 komentarzy:

  1. Hahahahahahhaa, obrazkiem wygrałaś internet! <3
    W pełni pobieram to, co napisałaś. Tez miałam przyjemność z tęczowymi profilowymi. Jestem za związkami homo, ale ta cała kampania mnie odrzuciła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednorożce przede wszystkim! <3.
      Kurcze, zrobiłabym sobie koszulkę z tym obrazkiem...

      Usuń
  2. Jaki ekstra obrazek :D
    Pełno moich znajomych ustawia sobie tęczową profilówkę i trochę mnie to zaczyna irytować, bo tak jak napisałaś nie dotyczy nas to, co się dzieje w USA. Wiele osób mówi "jestem tolerancyjna/y", lecz różnie to bywa. Nie mam nic do lesbijek i gejów i wg mnie każdy może kochać kogo chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrazek podbił serce <3.
      Ogólnie to przez chwilę ze znajomym mieliśmy pomysł również zmienić sobie profilowe. Na czarne. Taka "anty-kampania". W końcu jednak to nie wypaliło, zostaliśmy przy starych profilowych (chociaż zastanawiam się czy znowu sobie nie zmienić na coś ładnego, byle nie tęczowego). Miłość to miłość, nie mnie decydować czy dwie osoby mogą się kochać czy jednak im nie wolno. ;).

      Usuń
  3. Oby więcej takich ludzi jak ty :) Piąteczka za tego posta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dziękuję bardzo i przybijam piąteczkę! <3.

      Usuń
  4. Mnie akurat średnio te tęczowe profilówki obchodziły. Niech się cieszą, jeśli to dla nich tak ważne. Ale ten shitstorm z biało - czerwonymi flagami z drugiej strony to była prawdziwa komedia. Tak samo jak sterty komentarzy pod każdym zdjęciem osoby, która sobie tą tęczę ustawiła. I jeszcze głupsze odpowiedzi na te komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo wiesz jak to jest, ci wszyscy z tym jakże tęczowym zdjęciem profilowym po prostu musieli wypróbować "fajną apkę na fejsbusiu" . Mogę się założyć, że większość z nich nawet nie wiem z czym się wiążą te kolory... ja na początku też nie wiedziałam, ale jakoś nawet nie kusiło mnie zmieniać kolorów mojego zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku też zupełnie nie wiedziałam o co chodzi z tymi tęczowymi profilówkami. Później dowiedziałam się i dalej jakoś mnie nie kusiło, by zmienić zdjęcie. Swoje poglądy powinno się nosić w sercu, a nie ukazywać wszystko na światło dzienne. Chociaż może coś w tym jest, że ludzie po prostu chcieli wypróbować tę "fajną apkę na fejsbusia". A Ci z patriotycznymi zdjęciami to cóż, kolejny idiotyzm.

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.