07.08.2014

wyzwanie: 5 dni do lepszego bloga - dzień 3: 10 rzeczy, które lubię i 10 rzeczy, których nie znoszę.

Cześć i czołem!

Tak jest, dzisiaj mamy już trzeci dzień, a ja, póki co, nie opuściłam ani jednego! Cóż, jeszcze tylko dwa i koniec, a to będzie oznaczało, że udało mi się wypełnić całe wyzwanie. Będzie super! Dzisiaj jednak muszę sobie poradzić z dniem trzecim, który taki banalny nie jest, jutro będzie jeszcze trudniej to wybrać, a dzień piąty to już w ogóle będzie tragedia. Cóż, startujemy!

Dzień trzeci:

10 rzeczy, które lubię i 10 rzeczy, których nie znoszę. 


To może zacznijmy od tego, co nieprzyjemne. Dzisiaj tak trochę odwrotnie. Wiadomo, jest dużo więcej rzeczy, których nie lubię, niż jakieś tam dziesięć, ale lepsze dziesięć niż wcale. 


1. Ludzi, którzy słuchają głośno muzyki z telefonu czy jakiegokolwiek innego przenośnego odtwarzacza w miejscach publicznych. Od tego są słuchawki, żeby nie wkurwiać społeczeństwa. Nie ważne co puszczasz na głos - rock, metal, pop czy disco polo. To mnie nie obchodzi, to mnie wkurwia. A jeszcze jak jedzie ekipa pseudo-dresiar (tak, dziewczyny są najgorsze) to już w ogóle.
2. Ludzi w komunikacji miejskiej. Naprawdę czasem zalewa mnie krew, kiedy jadę autobusem i muszę ich wszystkich znosić. A to siatki muszą siedzieć, a to staną sobie na środku i nijak ich człowiek nie wyminie, a to wszystko głośno komentują... Ale to temat na osobny post.
3. Zbyt dużych upałów. Lubię każdą porę roku, ale jednak maksymalna temperatura to dla mnie 25 stopni. Cokolwiek powyżej mnie zabija od środka i mam ochotę wtedy zamknąć się w lodówce i nie wychodzić z niej aż do późnej jesieni.
4. Ludzi, którzy myślą, że są fajni, ale tak naprawdę nie są fajni. Wiecie, czasem wasze próby "bycia fajnym" kończą się na tym, że myślicie, że wszyscy was lubią, a tak naprawdę wszyscy mają z was ubaw. :*
5. Brudzenia ludziom w papierach. Jaki to ma sens, opowiadanie innym na prawo i lewo, że X mówiła to, podczas gdy to nie X tylko Ty sam? Ogarnij się.
6. Ludzi, którzy wiecznie mają czas i nie zwracają uwagi na resztę.
7. Koperku i pietruszki. Tego się nie da jeść. Fuj.
8. Ludzi, którzy w niewybredny sposób komentują czyjś (w tym mój) wygląd. Co was to interesuje, że ktoś nie ma idealnej figury? Powiedzenie "ona ubiera się okropnie" nie jest takie złe, jak stwierdzenie "w którym zamku straszysz?" A ze wszystkim w życiu już się spotkałam.
9. Alergii na gryzonie. Cholerna alergia na cholerne ulubione stworzenia. Większego pecha to już chyba mieć nie można, no nie?
10. Ludzi, którzy nie potrafią cieszyć się z niczego w życiu. Zawsze znajdzie się w naszym życiu coś, co sprawi, że się uśmiechniemy. Trzeba tylko umieć dobrze patrzeć.

A teraz coś przyjemniejszego czyli rzeczy, które lubię i takie, które sprawiają, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Jest ich tylko dziesięć, ale może kiedyś wrzucę więcej - o ile będą głosy ZA. ;)

1. Uwielbiam robić zdjęcia. Fotografia jest moją pasją. Większość zdjęci znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.
2. Kocham pisać, to sprawia, że się uspokajam. No i dzięki temu na pewno w jakiś sposób się rozwijam.
3. Wspominać to, co było miłe. Przypominać sobie o tym, co sprawiło, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech, myśleć o tym, co było fajne.
4. Kwiaty. A jeszcze bardziej uwielbiam je dostawać.
5. Muzyka. Jej gatunek, wiadomo, zależny jest od mojego nastroju. Nie wyobrażam sobie jednak dnia bez muzyki.
6. Dobre książki, do których chętnie się wraca i takie, które rozbudzają wyobraźnię. Ale o tym więcej w jutrzejszym poście!
7. Tworzyć. Śmiało mogę uważać się za artystkę, chociaż nie jakąś wybitną. Naprawdę dużo tworzę, nie tylko w domu, ale również na różnych kursach. Znam technikę decoupage, maluję na ubraniach, rysuję, maluję i robię zdjęcia, potrafię tworzyć na szkle i z drewna.
8. Uwielbiam zachody słońca i piękne widoki. Na wyjazdach mogę spędzać całe dnie na tarasie czy balkonie, chętnie również chodzę na spacer w takim klimacie. Piękne widoki są niesamowite. I bardzo nastrojowe.
9. Świeczki zapachowe, olejki eteryczne i te do aromaterapii, również takie lampiony i kominki do aromaterapii. A taka kąpiel przy olejkach, świeczkach czy kadzidełkach... Bajka!
10. Piec i gotować, wyszukiwać nowe przepisy. A później zbierać za to komplementy. ;)


Może ktoś z Was jeszcze wziął udział w tymże projekcie? Pochwalcie mi się swoimi linkami w komentarzu pod tym postem!
Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

8 komentarzy:

  1. Super blog pewnie go już długo prowadzisz ;P Ja zaczełam 2 sierpnia, mam nadzieje, że wytrwam dłużej niż ostatnio ;P Zapraszam http://na-diabelskim-mlynie.blogspot.com ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci idzie w tym wyzwaniu ;)
    Ja także uwielbiam kwiaty :D
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo, wiele z tych rzeczy, które wypisałaś również uwielbiam. :D

    Mam wieeelką prośbę! Poklikasz w linki do rzeczy z ostatniego postu? Bardzo mi zależy!
    Jeśli klikniesz napisz w komentarzu, postaram się jakoś odwdzięczyć! <3
    lilianka-blog.blogspot.com





    OdpowiedzUsuń
  4. Super post, można się dużo o Tobie dowiedzieć :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację. Zbyt często ludzie przesadzają ze słuchaniem głośno muzyki. Być może nie odkryli jeszcze słuchawek. Ale tak samo jest z rozmowami przez telefon w komunikacji miejskiej. Rozmowy o wizytach u lekarza i innych intymnych rzeczach nie są odpowiednim tematem do rozmów w autobusie czy tramwaju. Jeszcze czasami ludzie starsi potrafią wyprowadzić z równowagi. Wiadomo oni mają zawsze racje, im się wszystko należy. Ostatnio jechałam w tramwaju i było kilka miejsc wolnych. Do tramwaju wsiadł starszy dziadek i zaczął się kłócić z kobietą, że zajęła jego miejsce. Kazał jej wstać. Jak się okazało Pani była nauczycielką i stwierdziła, że jest więcej miejsc wolnych, a to nie jest przypisane do niego. Na koniec dodała, że jej uczniowie mają więcej kultury od tego Pana.
    Uwielbiam wszystkie rzeczy, które sprawiają Tobie przyjemność.
    Zakochałam się w wyglądzie Twojego bloga. Jeden z najlepszych jakie widziałam.

    Pozdrawiam http://nooneisperfecttoday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, z tą kulturą to różnie bywa w tych autobusach, a najmniej kultury w sobie mają właśnie starsi ludzie, którzy uważają, że im się wszystko należy. Nie rozumiem dlaczego patrzy się stereotypowo na to wszystko. Co z tego, że ktoś młody siedzi? Nie patrzy się na to, że młody może mieć większe problemy zdrowotne niż ten stary...
      A rozmowy w autobusach czasami są cudowne! Czasem muszę się powstrzymywać, by nie zacząć się śmiać, jak słucham o czym ludzie rozmawiają. Ale czasem też czuję takie okropne zażenowanie...

      Usuń
  6. Oprócz 7 i 9 punktu (chociaż gdybym miała alergie to pewnie również nie lubiłabym jej) to nie lubię tych samych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię mojej alergii na gryzonie, bo bardzo chciałabym mieć gryzonia. Ostatnią świnkę morską jaką miałam (zanim dowiedziałam się jak to jest z moją alergią) musiałam oddać. To było okropne. :(

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.