29.08.2014

ice bucket challenge.

To znowu ja, znowu z pomysłami i refleksjami, a co! Dzisiaj o czymś, co w ostatnim czasie obiega internet z prędkością światła i o czym pewnie każdy z Was już słyszał, o ile nie miał z nim do czynienia osobiście. Jak myślicie, o co mi chodzi? Wiecie już? Nie wiecie? To ja Wam powiem!

ICE BUCKET CHALLENGE.


I co, teraz już chyba każdy wie o co chodzi, prawda? Masa ludzi oblewa się lodowatą wodą z wiaderka czy miski i nominuje do tego kilka kolejnych osób, przy okazji wstawiając swój filmik na jakiś portal społecznościowy - najczęściej jest to facebook albo twitter, czasem również instagram. W większości jednak ludzie nie robią tego tak, jak powinni - z dużą ilością kostek lodu. Woda, znajdująca się w pojemniku, powinna być nie tylko zimna, ale również pełna lodu. W końcu to ICE Bucket Challenge. Większość jednak nie zdaje sobie sprawy, że Ice Bucket Challenge to nie jest jakiś tam sobie łańcuszek czy kolejna głupia zabawa, wymyślona przez internautów, ale jest to pewnego rodzaju akcja, mająca na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na chorobę stwardnienia zanikowego bocznego (ALS - Amyotrophic lateral sclerosis). Oblewanie lodowatą wodą ma uzmysłowić nam, jak czują się osoby, chorujące na ALS. Nieprzyjemnie, co?

Cóż, uznane zostało to za całkiem fajną zabawę, na której punkcie oszalał zresztą cały świat. Udział w niej biorą wszyscy - muzycy, aktorzy, sportowcy, politycy, blogerzy, vlogerzy, celebryci oraz zwykli, szarzy ludzie. Nie jest to jednak zwykła zabawa, bo kryją się za nią duże pieniądze, bowiem Ci, którzy nie przyjmą wyzwania, muszą albo zapłacić co najmniej 100 dolarów na fundację ALS Association, albo zaprosić nominującego na obiad. Zasady jednak zmieniły się na tyle, że większość oblewających się wodą i tak wpłaca pieniądze. Oczywiście tyczy się to głównie ludzi znanych nam z telewizji i gazet, bo przecież kogo stać jest na wpłacenie 100 dolarów? Jeśli jednak znajdą się jacyś chętni - można dołączyć do ich grona, wpłacając pieniądze na polski oddział ALS, czyli Stowarzyszenia Dignitas Dolentium, które zajmuje się pomocą chorym na stwardnienie boczne zanikowe.
Nr rachunku: 61 1240 4432 1111 0000 4721 0358
Dignitas Dolentium, 
ul Gorczańska 26, 
34-400 Nowy Targ
Faktem jest, że od początku trwania tej akcji, na koncie fundacji ALS Association pojawiły się wpływy kilkukrotnie większe niż kiedykolwiek do tej pory. Oznacza to, że jednak jest sporo ludzi, którzy decydują się zapłacić tę kwotę. Właśnie do takich osób, które zrezygnowały z nagrania filmiku, a zapowiedziały wpłatę 100 dolarów na konto fundacji, zaliczają się, m.in: Barack Obama czy nasz premier, Donald Tusk. Są jednak osoby, które i zdecydowały się na obranie wodą i na wpłatę pieniędzy. Ale prawdą jest to, że większość osób robi te filmiki, bo to dobra zabawa. 

Cóż, ja od początku trwania akcji zapowiedziałam znajomym, że filmiku nie nagram, bo, po prostu, nie mam gdzie. Nie mam domu z ogrodem i własnego ogródka również nie mam. Na balkonie nie będę się oblewać wodą, bo nie zamierzam zalać moich sąsiadów, a wylewanie na siebie wiaderka wody, siedząc w wannie, nie ma najmniejszego sensu. Przynajmniej według mnie. To taka pewnego rodzaju głupota, chociaż zapewne dużo ciekawsze niż wypicie jednego piwa na raz. Ale, nie oszukujmy się, to wyzwanie dla ludzi bogatych - ludzi znanych nam z filmów, gazet czy telewizji. Nie dla zwykłych, szarych ludzi, dla których 100 dolarów to często połowa miesięcznego dochodu, przynajmniej jeśli chodzi o nasze polskie realia. Smutne to, ale prawdziwe. 

Ice Bucket Challenge ma zarówno swoich zwolenników, którzy chętnie dodają filmiki z tym, jak oblewają się wodą, jak i swoich przeciwników, którzy negują to w sposób czasem bardzo niewybredny. Cóż, co kto woli. Ja wychodzę z założenia, że to może być dobrą zabawą, o ile robi się to z głową, a nie tak, by zrobić sobie krzywdę. Już w tej chwili istnieje spore prawdopodobieństwo, że jest pierwsza śmiertelna ofiara tej "niewinnej" zabawy - osiemnastoletni Cameron Lancaster. Czy więc warto szaleć dla kilku minut zabawy?

 powyżej: IBC Heleny Bonham Carter. Na zdjęciu również Tim Burton.

A czy Ty, drogi internauto, nagrałeś już swój filmik?
Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

7 komentarzy:

  1. Moim zdaniem za to wyzwanie powinny się brać osoby, któe wiedzą, że mogą wesprzeć fundację. Moi znajomi zrobili z tego kolejną głuportę i zamiast wpłacać na fundację, za niepodjęcie się wyzwania mają stawiać 0,5 l czystek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tak się dzieje... Ludzie nie wiedzą o co chodzi w tym wyzwaniu i robią z tego kolejną głupią zabawę, wyznaczając różne "kary" za niepodjęcie się tego - 0,5 czystej, kebab, paczka m&m's. Żenada.

      Usuń
  2. Uważam podobnie jak ty. To zabawa dla ludzi może niekoniecznie bogatych, ale takich, którzy gotowi są wpłacić pieniądze na ALS, bo w końcu na tym to polega. Na moim facebooku co chwile wyświetlają się filmiki, gdzie zwykli ludzie się oblewają i mają z tego radochę. Gdzieś pod jednym filmikiem widziałam komentarz "Wiesz, że będziesz musiał wpłacić pieniądze." Cóż takiej odpowiedzi się nie spodziewałam "Nie muszę. Tylko sławni ludzie wpłacają." - odpowiedział chłopak, który nagrał filmik.

    Mam nadzieję, że dużo ludzi przeczyta twój post i w końcu zajarzą o co chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem ta akcja się nie udało, Ludzie chyba nie wiedzą, że nie wystarczy wylać na siebie pełen kubeł zimnej wody, a i trzeba przelać pieniądze dla chorych. Ciekawe ile z tych co podjęło wyzwanie wpłaciło choćby grosz...

    http://szyszunia-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. To znaczy może celebryci itp. wpłacają i to jest okej, ale zwykli ludzie, których nie stać robią to tylko dla śmiechu i zabawy i nie wiem czy to takie fajne..
      mybeautifuleveryday.blogspot.com

      Usuń
  4. Ja nie mam, gdyż lepiej wpłacić pieniądze na szczytny cel niż marnować wodę, której na świecie brakuje.
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/08/deep-purple.html

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja czekam z niecierpliwością na wyzwanie. I pieniądze wpłacę, tak jak na inne rzeczy wpłacam bo uważam że mam dość na tyle, żeby podzielić się z innymi. Ale bogata nie jestem, ot zwykła dziewczyna, jednak wiem że te pieniądze mogą komuś pomóc, a kolejna para butów niekoniecznie jest potrzebna.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.