26.08.2014

czy to ja czy nie ja?

Internet. W XXI wieku jest to niewątpliwie główne źródło wiedzy dla większości ludzi. Minęły już te czasy, kiedy sięgało się po encyklopedię, słownik czy atlas, żeby poznać odpowiedź na nurtujące nas pytanie. Teraz każdy włącza internet, wpisuje w wyszukiwarkę kilka słów i odnajduje kilka czy nawet kilkanaście rezultatów swoich poszukiwań. Wydawałoby się, że internet to bardzo duże ułatwienie w dzisiejszych czasach i nie ma na co narzekać. Przecież nie może być w nim nic złego, skoro możemy wszystko znaleźć, prawda? A jednak...

W internecie większość ludzi myśli, że jest anonimowa. Nie zdają sobie jednak sprawy z tego, że nikt nie jest anonimowy w stu procentach. Zawsze można dojść do tego, kto napisał anonimowy komentarz, kto próbuje ukryć swoją tożsamość. Czasem to jest długa droga i żmudna praca, ale czasem to się naprawdę opłaca. Nie jesteśmy anonimowi, ale również nie jesteśmy w pełni obdarci ze swojego JA. O ile dbamy o to, by za wiele o sobie nie powiedzieć. Zdradzamy ludziom to, co chcemy, by o nas wiedzieli. A prawda jest taka, że możemy powiedzieć o sobie wszystko i nic. I to tyczy się nie tylko internetu, to również tyczy się prawdziwego, realnego życia, gdzie jesteśmy twarzą w twarz z naszym rozmówcą, a on i tak nie wie, kiedy mówimy prawdę, a kiedy kłamiemy. 

No bo, sami powiedzcie... Znacie ludzi, z którymi rozmawiacie i piszecie? Wiecie o nich wszystko? Wiecie czy powiedzieli Wam prawdę czy może Was okłamali? Nigdy nie możecie być pewni takich rzeczy. Nie wiecie czy osoba, która właśnie opowiedziała Wam jakąś historię mówi prawdę. Chociaż i historia może być prawdziwa, ale nie koniecznie związana właśnie z tą osobą. Możemy opowiadać o sobie wszystko, możemy przedstawiać różne historie, nie związane z naszym życiem. W internecie możemy być każdym. Nie musimy być sobą. Możemy dodać zdjęcia kogoś z internetu - aktorki, modelki, przypadkowej dziewczyny - i udawać, że to my. Możemy wszystko. Powiedzieć, że jesteśmy ładną, wysoką, jasnowłosą dziewczyną w wieku dziewiętnastu lat, przy czym na żywo możemy okazać się niską brunetką o wątpliwej urodzie mającą mniej czy więcej lat. Możemy być każdym, bo mamy tę przewagę, że początkowo nikt nie wie kim jesteśmy. Cały czas to my rozkładamy karty, przynajmniej do momentu, w którym się nie znudzimy i nie postanowimy przerwać gry. Ale w ten właśnie sposób robimy z ludźmi co chcemy. 

Jak myślicie, czy ja to ja? Czy może jednak ja to nie ja? Kim tak naprawdę jest autorka tego bloga, tych opowiadań? Mogę być każdym. Nie dodaję zdjęć swojej osoby, a zdjęcia, które dodaję, przecież nie muszą być mojego autorstwa (mimo opisu). Mogę być każdym, chociaż, oczywiście, staram się być w stu procentach sobą, mimo iż wiem, że pewnie nie zawsze mi to wychodzi. Nie traktuję tego bloga jako formy pamiętnikowej, więc staram się oddzielać życie prywatne od życia w internecie, zwłaszcza, że wiem, że pojawia się tutaj pewna osoba, która nie powinna go czytać. Ale teraz, po osiemdziesięciu dwóch postach (z dzisiejszym osiemdziesięciu trzech) chociaż trochę mnie poznaliście, w stopniu mniejszym lub większym, ale zawsze w jakimś. Czy więc możecie odpowiedzieć na proste pytanie, a mianowicie...

Czy wiesz z kim masz do czynienia?

Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

17 komentarzy:

  1. Tak naprawdę nigdy nie mamy 100% pewności z kim mamy do czynienia. Trzeba być ostrożnym. Zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, bo nawet w życiu codziennym, widując się z ludźmi twarzą w twarz, nie możemy być pewni czy są tym, kim udają, że są. ;). A szkoda.

      Usuń
  2. Wow..Kurcze post daje faktycznie dużo do myślenia..
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uważam, że w sieci "niechcący" zdradzamy właśnie dużo informacji o sobie i era enigmatyczności zniknęła, dlaczego? Proszę:
    http://centrum-swiata.blogspot.com/2014/07/puk-puk-czy-jest-tu-jeszcze-sfera.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też prawda, że zdarza nam się zdradzać zbyt wiele, chociaż staramy się, by tak się nie zdarzyło. No cóż.

      Usuń
  4. Jesteśmy ludźmi. A ludzie to istoty, które gdy nie zaznają nienawiści lub bólu drugiej osoby szaleją, czasem przy tym ukrywając swoją tożsamość, w przypadku internetu właśnie, Myślą, że wszystko to co napiszą zostanie uznane przez cały internet za pełną anonimowość, jednak włączając ów internet przestajemy być ludźmi, którzy mają coś do ukrycia. W internecie nakładamy maski, zmieniamy się i momentalnie dajemy innym pewien obraz naszej osoby, który nie zawsze jest prawdziwy. Błędem jest ufanie tej otchłani internetowej, która swoimi wrednymi łapskami może wciągnąć nas na głębokie dno, z którego potem trudno jest wyjść...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety. Czasem, a nawet i często, nie myślimy logicznie o tym, że internet jest jedną wielką pułapką na nas. Wydaje nam się, że możemy robić wszystko - zakładać fikcyjne konta, mówić rzeczy niestworzone na swój temat, opowiadać historie, które nigdy się nie wydarzyły, hejtować z anonima - i nikt nas nie złapie, bo przecież nie podpisujemy się swoim imieniem czy nazwiskiem, nie podajemy własnych zdjęć. Szkoda, że tak bardzo się mylimy...

      Usuń
  5. Nikt nie jest anonimowy i internet, chociaż jest ułatwieniem pod wieloma względami jest bardzo niebezpieczny, bo często po prostu ogłupia ludzi...
    http://karmelowablondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety masz rację. Wydaje nam się, że możemy być anonimowi, ale chociażby zwykły numer IP nas może zdradzić, nie mówiąc już o pozostałych rzeczach - styl pisania, zdjęcia, słowa. Tak łatwo się zdradzić w internecie...

      Usuń
  6. Kilka razy spotkałam się z osobami, które nieźle kłamały przez internet.Wiele razy jakiś chłopak mnie okłamał w jakiejś sprawie, chociażby przede mną udawał, że mnie lubi a za plecami zwyczajnie szydził.Przyznam, że byłam nim zauroczona, ale otworzył mi oczy tym, że był zwyczajnym dupkiem.

    Mój chłopak też wiele razy mnie okłamał w sprawach dość błahych..Wiedział, że kocham zwierzęta, więc powiedział, że miał papugę i jeża.Miesiąc temu przyznał się do kłamstwa i do tego, że po prostu chciał mi zaimponować.
    Okłamał mnie też w kwestii jego charakteru i upodobań.Udawał napaleńca a w rzeczywistości jest z niego wrażliwy i uczuciowy chłopak :).Kiedy już zobaczył, że nie interesuje mnie jego fałszywa tożsamość - odsłonił się przede mną :).
    Jeśli chodzi o mnie - właściwie zawsze jestem szczera wobec ludzi i niczego nie udaje, co nie oznacza, że na każde ich pytanie odpowiadam.Niektóre rzeczy wiem tylko ja, najbliższe mi osoby i tak zostanie zawsze.
    Śmieszy mnie z jaką łatwością ludzie zdradzają swoje życie chociażby na ask.fm.

    Kiedyś trafiłam na konto dziewczyny, która w wieku 19 lat była w zaawansowanej ciąży.Odpowiadała właściwe na każde pytanie a jeśli jej zwróciłam uwagę to wyskakiwała z "To moja sprawa i nie powinno Cie to interesować".
    Skoro to jej sprawa to dlaczego się z tym ujawnia? Każda odpowiedź była na temat jej ciąży.Czytający wiedzieli nawet kiedy miała skurcze i kiedy wymiotowała...Niektóre rzeczy powinno się zachować dla siebie :).

    A co do fałszywych zdjęć: Dzisiaj łatwo jest rozpoznać kto jest fałszywy.Wystarczy wejść na wybrane zdjęcie i prawym przyciskiem myszy kliknąć na: szukaj tego obrazu z użyciem google ;).Przepraszam, że tyle się rozgadałam :P.
    ---------
    Zapraszam na mojego bloga, może Ci się spodoba: www.myyseelf.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jezu, faktycznie czasem ludzie nie potrafią się powstrzymać przed niektórymi opowieściami. To, co przedstawiłaś, na temat tej dziewczyny w ciąży, to już czysty ekshibicjonizm życiowy i tego naprawdę powinno się unikać.

      Szkoda, że Twój chłopak cię okłamał w błahych sprawach, ale widać, że robił to, bo próbował (dosyć nieporadnie) zaimponować. Niektórzy już tak, niestety, mają.

      Ask.fm to osobny wątek o którym można by było pisać i pisać... Może kiedyś sama napiszę post na ten temat? To chyba nie jest zły pomysł, jak myślisz? ;)

      O kurcze, nie pomyślałam o "szukaj tego obrazu z użyciem google". Cholera, człowiek to się jednak uczy przez całe życie! Ale dziękuję, już wiem na co mam zerkać. :D.

      Na pewno zerknę na Twojego bloga!

      Usuń
  7. Przeczytałam i ... zostałam z kłębkiem myśli, naprawdę daje do myślenia. Super, czekam na kolejne. W wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    http://wszystkocozechcesz01.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz rację. Internet sprawia nawet, że ludzie stają się silniejsi i że mogą więcej. To trochę przerażające.

    OdpowiedzUsuń
  9. Notka daje do podumania nad sobą i jest świetnie napisana! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No cóż wszystko pędzi do przodu technologia, ludzie, świat a nikt nie obiecywał że będzie łatwo i bezpiecznie... :(
    http://na-diabelskim-mlynie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze każdy będzie w jakiś sposób "odkryty" i choć może być napisane anonim czy coś to zawsze można ten anonim znaleźć i dowiedzieć się kim jest :)
    • zapraszam do skomentowania posta u mnie pt "sen świadomy" (bardzo o to proszę, to będzie bardzo miłe z twojej strony :*) oraz jak ci się spodoba blog- zaobserwuj •
    http://lovett-lov.blogspot.com/
    Pozdrawiam ! :)
    ღ Lovett Lov ღ

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwiekbiam takie wpisy!
    Pozostawiono mnie z milionem myśli, po przeczytaniu posta... :)
    Cudowny

    http://zolilollix.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.