14.07.2014

"mam 13 lat i piszę bloga..."

No cześć. 

Nie pisałam od tygodnia, ale tak jakoś się złożyło. Wciąż gorąco zachęcam do udziału w KONKURSIE. Na zgłoszenia macie całe wakacje, a ja jeszcze w tym tygodniu postaram się zrobić jakiś banner konkursowy, żeby można było go gdzieś wkleić. Ale dzisiaj nie o tym. Dzisiaj post w podobnym stylu co "cześć, obserwuję, wpadnij do mnie...". Czy teraz też będzie taki odzew jak ostatnio? Zobaczymy!

Edit: 20:06, 14.07.2014
          Szybko poszła ta edycja. Ma ona wiele wspólnego z tym, co znajdziecie poniżej. W każdym razie - jeszcze nigdy nie byłam tak bardzo niezadowolona z tekstu, by po dwóch rozmowach ze znajomymi od razu go przeredagować na taki, który chociaż odrobinę lepiej będzie wyglądał w moich oczach. Mam nadzieję, że w waszych również. A teraz - zapraszam!


Mam 13 lat i jestem bloggerem.


Stop. Samo stwierdzenie blogger jest ostatnio rzucane na wiatr niczym popularne Kocham Cię. Samo tytułowe zdanie postu powinno brzmieć: Cześć, mam 13 lat i piszę bloga. I na tym właśnie się dzisiaj skupimy.

Zacznijmy jednak od słowa blogger, blog, blogować, pisać bloga. Każdy ma swoją własną teorię dopisaną do każdego z tych słów i żadna z tych teorii nie musi pokrywać się z moimi. Dlatego więc sama najpierw przybliżę wam to, co według mnie kryje się pod tymi wyrazami. Przedstawię Wam nie tylko moje teorie, ale także te, wzięte prosto z wikipedii.

BLOG:


według wikipedii:

Blog (ang. web log - dziennik sieciowy) - rodzaj strony internetowej zawierającej odrębne, uporządkowane chronologicznie wpisy. Blogi umożliwiają zazwyczaj archiwizację oraz kategoryzację i tagowanie wpisów, a także komentowanie notatek przez czytelników danego dziennika sieciowego. Ogół blogów traktowany jako medium komunikacyjne nosi nazwę blogosfery. Blog od wielu innych stron internetowych różni się zawartością. Niegdyś weblogi utożsamiano ze stronami osobistymi (czyt. domowymi). Dziś ten pogląd jest nieaktualny, wciąż jednak od innych stron internetowych blogi odróżnia bardziej personalny charakter treści: częściej stosowana jest narracja pierwszoosobowa, a fakty nierzadko przeplatają się z opiniami autora. Ponadto można spotkać się z definicją bloga jako sposobu komunikacji. 

według mnie:

Tak jak według wikipedii tak według mnie blog to pewien rodzaj strony internetowej, zawierającej różne osobiste wpisy. Swego czasu blog był najczęściej formą osobistego pamiętnika, dziennika. Najczęściej autor opowiada o wszystkim w pierwszej osobie, chyba że jest opowiadaniem. Blog ma wiele kategorii, m.in.: wideoblog - blog, podstawową treścią są filmy; photoblog - gdzie przewagę stanowią zdjęcia; audioblog - jego podstawowa treść to nagrania audio (podcasty) oraz najsłynniejszy - blog tekstowy, gdzie najwięcej jest tekstu. Blog tekstowy w dzisiejszych czasach również ma swoje podkategorie, których jest coraz więcej, m.in.: lifestyle - blogi o wszystkim; opowiadania - blogi z opowiadaniami autorskimi oraz fanfiction; modowe - blogi, których autorkami najczęściej są dziewczyny i skupiają się głównie na outfitach - codziennych strojach.  

BLOGGER:


według wikipedii:

Blogger - darmowy serwis blogowy stworzony w 1999 roku przez Pyra Labs, a następnie przejęty i rozwijany przez Google w 2003. Zsynchronizowany z serwisem Picasa Web Album.

według mnie:

Cóż, dla mnie blogger to nie tylko serwis blogowy, ale także osoba. Słowo to przyjęte zostało przez wszystkich autorów blogów, którzy sami siebie nazywają bloggerami. Co ja o tym myślę? Dla mnie blogger to osoba, która blogowaniem zajmuje się od dawna, niekoniecznie dla pieniędzy. To osoba, która pisze z pasji i z sensem, traktująca to nie jak zabawę, ale również nie jak sprawę życia i śmierci. Dla bloggera blog jest nie tylko zabawą czy formą zarobku, ale również pasją. 

BLOGOWANIE:


według wikipedii:

Na temat blogowania czy pisania bloga - nie znalazłam żadnej informacji. Szkoda.

według mnie:

Blogowanie to, przynajmniej dla mnie, to samo, co pisanie bloga. Wiadomo, są pewnie jakieś różnice - drobne, bo drobne, ale zawsze. Nie mniej, uznajmy, że jest to jedno i to samo. Pisać bloga może każdy - zapisywać swoje przemyślenia, dodawać posty, przepisy na różne dania czy desery, wrzucać zdjęcia zrobione aparatem w telefonie, cyfrówką czy lustrzanką. Autorem bloga może być każdy. Ile osób może jednak nazwać się bloggerem?

Mam 13 lat i piszę bloga...


Nie, nie mam nic do dwunasto-, trzynasto- czy czternastolatków, którzy zabierają się za pisanie bloga. Każdy kiedyś zaczynał, miał swojego pierwszego bloga i próbował coś tam tworzyć, z czego w dodatku był bardzo dumny i chciał się pochwalić całemu światu. Nawet najlepsi, najbardziej znani autorzy blogów zaczynali od czegoś, co na pewno w niewielu momentach przypominało ich aktualny poziom. Daleko im było do tego, co tworzą obecnie. Większość mogła kiedyś powiedzieć słowa: Cześć, mam 13 lat i piszę bloga i nie ma w tym nic dziwnego. Ja sama swoją przygodę z blogowaniem zaczynałam całe dziesięć lat temu, na portalu blog.onet.pl, który był wtedy najpopularniejszy. Teraz już nie mam nic, co wtedy pisałam. I całe szczęście!

Często wpadam na różne dyskusje na grupach blogowych. Wiadomo, im więcej członków tym większa możliwość dyskutowania. Dzisiaj nawet wpadłam na jednej z tych facebookowych grup, Blogerzy!, na pytanie, które zapoczątkowało kolejną dyskusję. Przeczytałam tam, że każda trzynastolatka pisze bloga, którego uważa za coś wspaniałego, przemyślanego i niemalże idealnego, ale gdy spojrzy na swoje teksty za kilka czy kilkanaście lat to łapie się za głowę i sama zadaje sobie pytanie: Czy ja to naprawdę napisałam? Pod tym, jak zwykle, pojawiło się kilkanaście komentarzy, które przerodziły się w pewnego rodzaju dyskusję, w której właśnie dziewczyny w wieku mniej więcej, trzynaście lat, zaczęły wypisywać, że z ich blogiem jest inaczej, że one każdy swój tekst dokładnie czytają przed publikacją, skupiają się na nim i jest on zawsze idealnie dopracowany. Że ich blog to wyjątek od tej reguły i żeby nie wrzucać wszystkich trzynastolatek do jednego worka. Czy tak jednak jest naprawdę, z tym dokładnym czytaniem i dopracowaniem bloga?

Częściowo to prawda. Wiadomo, każdy kij ma dwa końce. Nie sądzę, by wszystkie trzynastoletnie autorki blogów wrzucały byle co, byle napisać posta. Nie, zapewne większość autorów dokładnie skupia się na tym, co chce nam przekazać, ale nie zawsze wychodzi to tak, jak się zamierzy. Wystarczy spojrzeć na ten post, który właśnie czytacie. Został w większości przeredagowany, bo stwierdziłam, po przeczytaniu go dwa razy (już oczywiście opublikowaniu, bo jestem w gorącej wodzie kąpana) i stwierdziłam, że nie jest on tym, co chciałam dodać. Po kolejnych dwóch rozmowach ze znajomymi, gdzie stwierdzone zostało, że jednak to nie to, czego się spodziewali po tytule, uznałam, że po prostu muszę to zedytować. Tak to jest, kiedy człowiek jak najszybciej chce coś opublikować - nie potrafi przekazać tego, na czym mu zależało. W efekcie wychodzi takie byle co. Gdybym jednak od początku skupiła się na tekście i lepiej go przemyślała, poświęciła mu trochę więcej czasu - nie musiałabym nic poprawiać.

Każdy z nas przygląda się swoim tekstom i uważa, że są one dopracowane w każdym, nawet najmniejszym szczególe. Publikujemy je, szczęśliwi, że udało nam się napisać coś dobrego i rozsyłamy to w świat, żeby jak najwięcej osób zobaczyło dany tekst. Później, jeśli był on słaby, dziwimy się, czemu mamy tak wiele negatywnych opinii i oburzamy się, że ludzie są zazdrośni i robią to tylko ze złości. Dopiero po jakimś czasie wracamy do tego tekstu i zauważamy, że jednak nie jest on perfekcyjny, a ludzie w komentarzach mieli rację, mówiąc nam, że słabo i trzeba to poprawić. Że to zdanie w ogóle nie powinno się pojawić, że ten akapit nie był potrzebny, dwa następne powinno się całkowicie przeredagować, a poza tym, to co to za temat i czy aby na pewno JA napisałam coś takiego, tak słabego? Nie, to przecież niemożliwe, mój tekst był dopracowany i na pewno ktoś go podmienił! Ale jednak z czasem uświadamiamy sobie, że jednak to nasze słowa i wcale nie było tak dobrze, jak myśleliśmy. Nie mówię, że dotyka to każdego, ale przynajmniej 95% piszących jakiekolwiek teksty - opowiadania, felietony, zwykłe posty na blogu - chociaż raz w życiu spotkało się z takim zjawiskiem.

Nie mówię, że blogosfera jest przeznaczona tylko dla osób powyżej osiemnastego roku życia. Och nie, to byłaby jawna dyskryminacja, a poza tym wiem, że jest przynajmniej kilku autorów blogów poniżej szesnastego roku życia, których sama chętnie czytam i uważam, że dobrze piszą, mimo swojego młodego wieku. Wiem jednak, że większość woli czytać tekst napisane przez osoby albo starsze od siebie, albo przynajmniej będące w liceum, bo uważają, że ci młodsi nie są w stanie przekazać niczego wartościowego. Cóż, mają prawo do własnego zdania, ale jednak uważam, że wrzucanie wszystkich do jednego worka to jak powiedzenie czteroletniemu dziecku, że Mikołaj nie istnieje. Tak samo krzywdzące.

Doceńmy, a przynajmniej postarajmy się docenić,  młodszych i wartościowych autorów blogów. To dzięki nam mają szansę odnaleźć swoją drogę i poznać to, co my znamy już od dawna. Miejmy 13, 15, 19 czy 21 lat i piszmy blogi. Miejmy tyle samo i czytajmy blogi innych, nie skreślając autorów młodego wieku na starcie.

Mam 21 lat i piszę bloga...


A ty? Ile masz lat, drogi bloggerze?
Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

16 komentarzy:

  1. Mam 22 lata, prowadzę bloga i nie czytam bloggerek poniżej szesnastego roku życia. Jestem nietolerancyjna i rasistowska?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Młodsze bloggerki mają czasem więcej ciekawych rzeczy do powiedzenia niż te starsze! Weź przykład z http://lucy-luucy.blogspot.com/ osiąga wielki sukces, mimo że ma dopiero 14 lat. To, że bloggerka jest młodsza, nie oznacza, że należy ją od razu skreślać.

      Usuń
  2. Mam 21 lat i piszę bloga :) Nie lubię dyskryminacji i daję szansę wszystkim, nawet 13 latkom :)

    www.milennpl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam bloga i tak naprawdę zacząłem go prowadzić mając chyba zdaje się 16 lat i z góry założyłem, że chcę aby niósł on coś co jest lepsze od tego co jest w kategorii lifestyle. Pomyślałem, że będę opowiadał historię koła, ale za każdym razem inaczej i lepiej. Teraz mam 18 lat i szczerze powiem, że bez zasady "minimum 16 lat" w blogosferze jest syf. Nie mam nic do ludzi będących poniżej tego wieku, ale wiem, że ich blogi są tylko po to aby były. A swoją drogą zapraszam do siebie: http://ukrytywcieniu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 23 lata. Daje szansę jeżeli widzę,że osoba młodsza ma coś w głowie i przekazuje jakiś sens.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam 12 lat, a nie sądzę, że jestem aż tak głupia i tępa, jak na mój wiek. Oceńcie po blogu...- mirela-mirelaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam 14 lat i nie mam nic przeciwko młodszym jak i starszym blogerkom. Każdy ma prawo pisać bloga. Niestety denerwują mnie stereotypy typu "nastolatki ponizej 15roku życia prowadzą blogi tylko dla współpracy" albo, że nie wiemy nic o życiu i nie mamy prawa sie wypowiadać. Mi się wydaje, że po tym co ja przeszłam wiem wiecej o życiu niż niektóre 17-latki...
    świetnie piszesz!
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja jestem stara, bo już prawie dwadzieścia siedem mam, ale zdecydowanie się na tyle nie czuję. ;) nie przekreślam nikogo, każdy kto chce, niech pisze, jeśli tylko robi to, bo lubi, a nie dlatego, że dostanie darmowe ciuchy. ;) tej jednej rzeczy chyba nie jestem w stanie ani znieść ani tym bardziej zrozumieć. ;)
    sama też pisałam jak byłam młodsza o kilkanaście lat, ale wtedy traktowałam to jako internetowy pamiętnik, nie zależało mi na czytelnikach, czy też na rozwoju bloga. dzisiaj jest chyba nieco inaczej, zdecydowanie zmieniłam styl pisania i przede wszystkim, piszę o zupełnie innych sprawach niż wcześniej. ;)
    pozdrawiam.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam 13 lat i lubię czytać blogi starszych jeżeli są dobrze napisane, nad swoją notką myślę kilka dni a potem poprawiam kilka godzin. Wiem, że za kilka lat będę się śmiała z tego co piszę teraz, tak jak się rumienię czytając moje notki sprzed ponad 2 lat. Nastolatki psują opinie bo liczy się dla nich tylko statystyka przy liczbie obserwacji. Mnie też cieszy jak ktoś nowy sam z siebie zechce zaobserwować, ale nigdy nikogo nie namawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam 16 lat i prowadzę bloga już dwa lata.Ja czasami jak jestem na takich grupach to wchodzę w niektóre blogi i jak widzę,że blog jest prowadzony tylko np.do współprac to od razu wychodzę.Jeżeli już wejdę na takiego bloga to na pewno przykuwa mnie sam tekst i jego sens niż np.zdjęcia.No i nie lubię w niektórych blogach gdzie są młodsi,ze piszą te lol,żal..to mnie strasznie irytuję..xd

    Super blog :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam 20 lat, dopiero zaczynam i mam wiele obaw, ale kiedy jak nie teraz :)

    Bardzo podobają mi się formułowane przez Ciebie opinie. Zamierzam przeczytać więcej niż ten artykuł, ale już zostawiam po sobie ślad.

    Zapraszam Cię do siebie.

    http://robionetelefonem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam 18 lat, bloguję od 2 z przerwami, bo jestem zbyt leniwa na systematyczność :/

    ZAPRASZAM - http://peppermintandpink.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. każdy ma prawo zapraszam do mnie http://poeta112.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam 22 lat i zaczęłam pisać bloga jak miałam 14 ( tez był na onecie i pisałam wtedy o US5 i Tokio Hotel)
    Bardzo podoba mi sie Twój tekst. Świat blogowania zmienia pod wpływem lat. Trzeba szanować każdego blogera tych starszych oraz tych młodszych.




    ladyfashworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam 16 lat, a przygodę z blogowaniem zaczęłam jakiś rok temu. Wtedy po raz pierwszy zaczęłam prowadzić bloga, a wcześniej pisałam tylko dla siebie w zeszycie.. ;) Dla mnie blog, pisanie to nie sposób na zarobek (nigdy nie próbowałam na tym zarabiać) , ale hobby. Osobiście prowadzę pięć blogów. 4z nich zawierają całkowicie autorskie opowiadanie z wykreowanymi przeze mnie postaciami, żyjącymi w stworzonym od zera świecie, a 1 to potterowskie ff :)
    To co pisze, pisze z pasją, coraz częściej uosabiając się ze swoimi bohaterami i żyjąc wydarzeniami z ich życia ...
    Świetna notka. Nie czytam tego typu blogów, ale twój jest świetny. Piszesz z sensem, aż chce się czytać ;)
    A to linki do mnie, gdyby ktoś chciał wpaść ;)
    http://tajemnicadarkhigh.blogspot.com/
    http://opowiesci-z-erithel.blogspot.com/
    http://elfiahistoria.blogspot.com/
    http://poweroffourelements.blogspot.com/
    http://ravenclaw-ponad-wszystko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam 19 lat i piszę bloga. Też zaczynałam ok. 10 lat temu i mój pierwszy blog (na mylogu, bo onet wszedł u mnie w modę trochę później) nadal jest aktywny. Czasami na niego wchodzę, czytam te posty z czasów, kiedy miałam 10, 12 i 15 lat... I faktycznie łapię się za głowę. Chociaż wtedy też uważałam, że to coś dobrego ;)
    dzisbeznazwy.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.