17.04.2014

archaizm XXI wieku.

Dzień dobry!

Za oknem pogoda jest, jaka jest, czasem pada, czasem świeci słońce, mój pies przez to okropnie szaleje, bo chce wychodzić na balkon, jak świeci słoneczko, a wracać do mieszkania, jak pojawiają się chmury. A ja nie mam czasu stać przy drzwiach balkonowych, by otwierać i zamykać je na zmianę co pięć minut. Trzeba sprzątać! Za trzy dni święta, was też tak wszyscy gonią do sprzątania, szykowania, gotowania i innych prac domowych? Ja muszę dzisiaj ogarnąć w głównej mierze swój pokój, trochę mieszkanie, a jutro dzień w kuchni, przy pieczeniu ciast. Nie przepadam za świętami, ale wolne jest całkiem spoko. 

Dzisiaj jednak nie o tym. Dzisiaj o czymś, co dla większości ludzi jest już archaizmem. Mianowicie chodzi mi o pisanie listów. W XXI wieku pisze się maile i smsy, rozmawia przez facebooka. Idea pisania listów w formie papierowej zanika przez zwyczajne lenistwo ludzi. Bo fakt, jest to dużo bardziej czasochłonne czy nawet pracochłonne niż listy elektroniczne, ponieważ musisz usiąść przy biurku czy stoliku, sięgnąć po długopis bądź pióro i pisać ręcznie. Poświęcić pół godziny, godzinę czy dwie by napisać list, kupić kopertę i znaczek. To, owszem, dużo droższe niż wysłanie maila, ale daje dużo większą frajdę, gdy zaglądasz do skrzynki, a tam czeka na Ciebie pierwszy, drugi czy dziesiąty list. To wielka radość, gdy możesz przeczytać coś, napisanego własnoręcznie przez osobę, którą znasz, bądź osobę, której nigdy nie widziałeś na oczy, nigdy z nią nie pisałeś. Na facebooku pojawiło się kilka różnych grup, w których można znaleźć sobie kompana do pisania. Ja należę do trzech takich grup i właśnie stamtąd mam osoby, z którymi mogę wymieniać się listami. Jutro na pocztę z mojej strony znowu trafi kilka listów - jak dam radę do łącznie będzie ich dziesięć. 

Grupy, do których należę i które spokojnie mogę polecić to:


Przyjaciele z listów - Akcja promująca pisanie listów w XXI wieku :) --> 5 listopada 2013 Justyna założyła tę grupę. Ja dołączyłam do niej 21 stycznia tego roku, a więc kawałek czasu temu. W chwili obecnej jest to najliczniejsza grupa ze wszystkich, które znam, jeśli chodzi o pisanie listów. Jest tam 328 osób. Dzięki niej mam kilka (jak nie kilkanaście) osób, z którymi piszę listy. A przynajmniej dopiero zaczęłam listową konwersację - z niektórymi wymieniłam dopiero po jednym liście, z innymi ledwo po dwa. Wierzę jednak, że to się dopiero rozwinie i będziemy pisać. Każdego, kto lubi pisać listy, zapraszam tutaj!

Polska pisze listy! --> Grupa powstała 31 stycznia i w ten sam dzień do niej dołączyłam, tylko kilka godzin później. Jest to jednak najmniej liczna grupa, bo ma tylko 154 osoby, jednak w niej również znalazłam osoby, z którymi chętnie zaczęłam wymieniać listy. Tutaj również zapraszam wszystkich, którzy lubią pisać listy odręcznie, a nie elektronicznie.

Przywróć życie listom! --> Grupa, chociaż z najkrótszym stażem, bo od 5 kwietnia 2014 roku, jest druga w kolejności jeśli chodzi o liczność, bo ma, do tej pory, 200 osób. Tutaj jednak nie chodzi tylko o wymienianie się listami - ludzie pokazują swoje zbiory listowe, kartki, chwalą się tym, co osiągnęli. To nie tylko grupa, gdzie można znaleźć chętnych do wymiany listowej, ale również można uzyskać pomoc na temat listów i podyskutować na różne tematy, związane oczywiście z wysyłką pocztową. Także was wszystkich tutaj zapraszam!

 świąteczne paczki i kartki, łącznie 20 sztuk.

Na każdą z tych grup trafiłam przypadkowo, ale bardzo się z tego cieszę. Znalazłam sobie osoby, z którymi mogę pisać - takie, które dzielą moje pasje i zainteresowania, ale również takie, których pasje i zainteresowania są odległe od moich. W ten sposób mogę dzielić się z innymi tym, co lubię, ale również mogę poznawać nowe rzeczy, poszerzać własne horyzonty. Można również pisać z osobami w różnym wieku - chyba najmłodsza osoba, na jaką wpadłam miała lat trzynaście, może nawet dwanaście. Najstarsza... Chyba miała 25 lat, ale nie jestem pewna, a kłamać was nie chcę. To piękne, że nie zwracamy wtedy uwagi na wiek, zainteresowania, dzielące nas kilometry. Po prostu piszemy z ludźmi z całej Polski, czasem również z zagranicy.

Póki co listy wysyłam zwyczajne - proste, białe koperty, białe kartki, nic poza tym. Tak przynajmniej będzie wyglądał każdy mój początkowy list. Niedługo jednak zamierzam kupić taśmy i naklejki ozdobne, by móc ładnie przyozdobić każdy kolejny list, każdą kolejną kopertę. Początkowo jednak boję się, że moje starania pójdą na marne - bardzo dużo osób zwyczajnie jest kolekcjonerami pierwszych listów i na nie nie odpisują. Ja odpisuję, chociaż z pewnym opóźnieniem, ale to jest spowodowane najczęściej natłokiem zajęć na uczelni i braku czasu w życiu codziennym. Staram się wysyłać listy średnio dwa razy w miesiącu, co dwa tygodnie właśnie. Wtedy nie wysyłam po jednym liście, a hurtowo.

Pierwszy list jest jednak zawsze najtrudniejszy - człowiek nie wie jak zacząć i co napisać, by drugiej osoby nie odstraszyć już na samym początku. Ja zwykle zaczynam od napisania czegoś o sobie - krótkie przedstawienie co robię i co lubię, zadanie kilku pytań. Każdy list jednak powinien wyglądać w miarę elegancko - bez kleksów, z poszanowaniem zasad ortografii i w miarę stylistyki, z powitaniem i pozdrowieniami na samym końcu. Lubię takie przejrzyste listy dostawać, chociaż przyznam, ludzie pisma mają różne. Ale dopóki wszystko potrafię rozczytać - jest elegancko i bez problemów.

Część listów, które do tej pory dostałam:

oraz listy, które jutro zostaną wrzucone do skrzynki:

Wymieniam się również pocztówkami, które zbieram od kilku lat i mam ich całe pudełko. Zbieram pocztówki z każdego zakątka świata, z każdego miejsca, w którym jestem. Czasem również proszę znajomych, by kupili mi pocztówkę czy dwie, jeśli gdzieś wyjeżdżają. W ten sposób również trafiłam na stronę postcrossingu - tam także zapraszam ludzi, którzy lubią wymieniać pocztówki.

A teraz życzę miłego dnia, miłego długiego weekendu i miłego listowania!
Do przeczytania!

Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

10 komentarzy:

  1. Ja zaczęłam pisać listy odkąd mam bloga, świetna sprawa :)
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pisałam kiedyś, później przestałam, ale bardzo mi tego brakowało. No to mam! Znowu piszę i mam tyle osób, że już nie wiem skąd pieniądze na to brać! ;)

      Usuń
  2. listy to było coś pięknego :) niedawno mówiłam mamie, że chciałabym dostawać listy od ukochanego, a nie smsy :D jeśli zbierasz pocztówki z różnych miast to chętnie Ci wyślę od siebie z miasta :))) napisz mi adres na maila :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jest wśród nich list do mnie? :)
    Wiktoria Kawecka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiktoria, jest. To ten pierwszy z góry, z zamazanym adresem. ;)

      Usuń
  4. Zawsze chciałam rozpocząć taką listowną akcję, ale jakoś tak mi nie wyszło... Listy? Piekna sprawa. Zwłaszcza w dobie internetu (: Może się skuszę i dołączę? (:

    realizuj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama ostatni list napisałam chyba wieki temu. Do naszej skrzynki trafiają tylko rachunki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Haa, widzę tu i swój list, który ode mnie otrzymałaś :) w momencie uśmiech miałam na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, widzę że mój list do ciebie dotarł :) super!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w wakacje byc moze zabiore sie za pisanie listów :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.