13.03.2014

wiosenny spacer.

Dobry!

Dawno mnie nie było, w tym tygodniu trochę zaniedbałam regularne posty, ale obiecuję, że niedługo się to zmieni. A przynajmniej mam taką nadzieję. Dzisiaj niestety będzie krótko, bo zaczęła się wiosna, a ja mam chyba alergię, ale jeszcze nie wiem na co, bo nic mi na testach nie wychodzi, ale mój organizm mówi DOŚĆ, bo puchnę, oczy mi łzawią, z nosa mi leci, w gardle suchość. I nie mogę wziąć żadnego leku na to, bo mam testy alergologiczne, przez co nic nie mogę brać, bo to by mogło wpłynąć na wyniki w sposób bardzo negatywny. Więc jeszcze się przemęczę, mam nadzieję, że tylko do jutra, a potem już będę mogła na spokojnie przeżywać kolejne dni. 

Weekend będę miała bardzo pracowity, bo muszę się pouczyć trochę, w końcu. No i jeszcze ważniejsze - muszę napisać listy, a mam ich do napisania sporo, bo chyba koło pięciu czy sześciu. I tylko niedziela na to, bo w sobotę idę na urodziny. A jutro wrócę do domu koło 20, może trochę wcześniej, to już mi się nie będzie chciało nic pisać, prócz dialogów z Karoliną, na której blog zresztą zapraszam (wystarczy kliknąć na jej imię). 

A dzisiaj piszę, by się pochwalić - zdałam przedmiot, z którym mieliśmy najwięcej problemów i dzięki temu mogłam oddać dzisiaj indeks do dziekanatu - oficjalnie jestem na drugim semestrze. Taki pełnoprawny student. Cieszę się niesamowicie. Poza tym jutro spotykam się z Justyną i Michałem, którego dopiero poznam. No i mam dla was zdjęcia - kilka małych zdjęć z ostatniego spaceru, jak jeszcze była bardziej zima niż wiosna. Może w niedziele pójdę na kolejne zdjęcia, dawno w sumie nie wychodziłam z aparatem na plac, brakuje mi tego. Wielu rzeczy mi brakuje. Prócz książek, tych mam pod dostatkiem.


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 







Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

4 komentarze:

  1. super :) sama muszę się wybrać na długi spacer

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! :)) nie mialam okazji Ci pogratulowac zdania najgorszego przedmiotu ever i mam nadzieje, ze kolejnego nie bedzie ;)) zdjecia sa przyjemne dla oka:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. No to gratulacje zdania :)
    Śliczne zdjęcia ^^
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.