31.01.2014

życie jest małą ściemniarą.

Hej.

dzisiaj wyjątkowo, bo w końcu postanowiłam zrobić relację z jednego z najlepszych koncertów na jakich kiedykolwiek byłam, mianowicie na koncercie LemONa. Koncert odbył się dawno, bo nieco ponad dwa miesiące temu - 28 listopada 2013, w Siemianowickim Centrum Kultury. Długo zabierałam się do stworzenia tej relacji, no i zdjęcia niestety też nie są najlepsze - nie wiem dlaczego nie pozwolili mi na wniesienie lustrzanki i zdjęcia były robione za pomocą starej Minolty. Mimo wszystko są, a ja mam super wspomnienia, a to przecież najważniejsze. 

Co o zespole? LemON wygrał trzecią edycję Must Be The Music, co w sporym stopniu przyczyniło się do ich niesamowitego sukcesu. Ja sądzę jednak, że najbardziej przyczynił się do tego sam zespół. Przed koncertem miałam swoje ulubione piosenki, nie oglądałam teledysków, słuchałam go, po prostu i podobały mi się ich utwory. Postanowiłam iść na koncert i zobaczyć zespół na żywo - tak najszybciej można go poznać. Dla mnie był to najlepszy koncert. 

Zespół LemON postał z inicjatywy Igora Herbuta, który jest wokalistą. Wykonują utwory w języku polskim, łemkowskim i ukraińskim. Zadebiutowali płytą "LemON", z singlem promującym płytę - "Będę z Tobą". Na koncercie pojawili się o czasie, spokojnie wchodząc bocznymi drzwiami. Przyznam, że myślałam, że będzie więcej osób na koncercie, jednak to nikogo nie zraziło. Igor bardzo szybko nawiązał niesamowity kontakt z publicznością i rozpoczął się najlepszy koncert w moim życiu.

Igor jest całą tą muzyką, on nią żyje, śpiewa całym sobą. Jeszcze nigdy nie widziałam kogoś, kto tak emocjonalnie podchodziłby do śpiewania. Po nim od razu widać, że muzyka jest całą jego pasją, on nią żyje. Emocje wypływają z każdego milimetra jego ciała. Oby więcej było takich koncertów i aby częściej do nas przyjeżdżali. Wiem jedno - będę na każdym ich koncercie, na którym będę mogła się zjawić!





Zagrali kilka piosenek, w tym te najsłynniejsze jak Będę z Tobą, Napraw czy Dewiat. Osobiście do tych najsłynniejszych dodałabym jeszcze przecudowny utwór Nice, który od pierwszych taktów podbił moje serce. Na prośby o bis - zespół wyszedł bez problemu.

Zdjęć obecnie mało, bo prawie żadne nie chce się dodać. Może jak później popracuję nad bloggerem to uda mi się dorzucić pozostałe zdjęcia, które zrobiłam, a było ich sporo. Poniżej zamieszczam jeszcze teledysk to najnowszej piosenki wykonywanej przez Igora - Wkręceni, do najnowszego filmu polskiego. Dla mnie? Cudowna, jak wszystkie pozostałe piosenki zespołu!


Jeśli będziecie mieli możliwość pojawienia się na koncercie LemONa - nie wahajcie się! MP3 i teledyski - w żaden sposób nie oddają zdolności zespołu.

Do usłyszenia!
Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

12 komentarzy:

  1. świetny blog. Może wspólna obserwacja ? jak tak to zapraszam do mnie http://love-victoria-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie bawię się w obserwacja za obserwację. :)

      Usuń
  2. Świetnie ci wyszły te czarno-białe zdjęcia * *
    Serio świetne są :P

    iska-iskaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęć masz faktycznie dużo. I co najważniejsze, są o wiele lepszej jakości niż te, które ja robiłam. Ale to pewnie przez światło pod sceną.
    Cóż, w stu procentach się z Tobą zgadzam. Lubiłam piosenki zespołu LemOn, słuchałam ich, uwielbiałam Igora, ale dzięki koncertowi zrozumiałam, że on zasługuje na co najmniej światową sławę. Że jego piosenki nie są tylko piosenkami, a całym jego życiem. Na jednej z jego piosenek, propably Dewiat, dokładnie nie pamiętam :c to było tak dawno, ale normalnie aż łzy mi poleciały. Ochotę miałam zabić te pieprzone małolatki, które tylko potrafiły piszczeć, bez wczucia i wsłuchania się w muzykę.
    I podobnie jak ty - możliwość będzie = jego koncert <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropnie żałuję, że nie mogłam pojechać wtedy do Agory, gdy tam grał. No ale cóż, nie było to zależne ode mnie. Bardzo mi się podobały jego słowa przed niektórymi piosenkami. Właśnie nie jestem pewna, ale chyba przed Dewiatem byłabym się właśnie popłakała, kiedy opowiadał o tym wszystkim. Jest cudowny, naprawdę cudowny! <3.
      Może razem będziemy jeździć na jego koncerty? :D

      Usuń
    2. OK! Mam nadzieję, że będę miała okazję być na jak największej ilości. :D
      Taaak, chwytał za serce piosenkami i "przemówieniami". Genialny klimat. Trudno opisać to, jak bardzo wrażliwym człowiekiem jest. Takich artystów brakuje. :D

      Usuń
    3. Też mam taką nadzieję. Byłam na wielu koncertach, ale nawet TSA Akustycznie tego nie przebiło. :D.

      Usuń
  4. kocham <3

    http://spowiedz-na-blogu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba jesteś ze Śląska, dobrze myślę? :) wiesz, teraz jest organizowane spotkanie w marcu, ale zapisy się już skończyły. Ja również myślę o spotkaniu w czerwcu, ale w bardzo malutkim gronie i w prawie całkowicie innym niż było :) Znam 4 osoby, które mieszkają blisko mnie i wiem, że są całkiem sympatyczne, więc chciałabym z nimi się spotkać + może jakieś 5 osób, których totalnie nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. byłam kiedyś na ich koncercie, świetni są!;)
    larcja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku zazdroszczę *.*

    http://mylifeforfashion1.blogspot.com/ zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach LemOn <3 Zazdroszczę, naprawdę!!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.