06.08.2013

ciepło, morsko, chorwacko.

Witajcie,

skoro już jesteśmy w takim wakacyjnym tonie, a ja nie mam zdjęć ubrań czy kosmetyków to postanowiłam wrzucić fotografie z innej podróży. Są stare, bo sprzed trzech lat, robione starym aparatem kompaktowym, w dodatku lekko popsutym, więc nie wszystkie zdjęcia są takie dobre, jakie bym chciała. Od razu widać, że między tymi zdjęciami, a tymi z Wygonina i Gdańska jest spora przepaść. Chciałabym wrócić tam i poprawić je swoim nowym aparatem. Miło byłoby uzyskać także nowy obiektyw. No ale trudno, na dzisiaj mam dla was przygotowane kilkanaście zdjęć ze słonecznej Chorwacji, dokładniej z Vodic i Parku Narodowego z Wodospadami, a także z miasta Sibenik. Zawaliłam wtedy kompletnie, bo nie wzięłam ładowarki do aparatu, więc zdjęć jest niewiele. Brawo ja.

Nie przeciągam dłużej. Może niedługo, jak skończę porządkować w pokoju, wrzucę w końcu jakąś recenzję czy coś w tym stylu. Więc pewnie dopiero po 22 sierpnia, bo za pięć dni wyjeżdżam do Włoch, gdzie nie będę miała dostępu do internetu. Ale ile zdjęć będę mieć!

CROATIA, VODICE:
Morze Adriatyckie skąpane w pięknym, chociaż parzącym lipcowym słońcu. Osobiście lubię ten widok, mimo iż jest lekko rozjaśniony. Te fajne żaglówki fajnie wyglądają na zdjęciu. Idealnie się do tego wpasowały. Ale w samej Chorwacji mieszkać bym nie chciała. Wolałabym w innym państwie. Ale Chorwacja piękna, bardzo piękna.
Tutaj widok na miasto Vodice z naszego statku. Płynęliśmy Właśnie do miasta Sibenik. Tam widać biały budynek, był to bowiem najdroższy i największy hotel. Wśród tych wszystkich "naj" był także najpiękniejszy.
Jestem zakochana w tym widoku. Zakochana w tych wszystkich domkach, które wyglądają jak namalowane, setki jednakowych, niedużych budynków, pomalowanych na biało, z dachami w ceglastym kolorze. Bajka!
Piękne, bo morskie. Fale. Uwielbiam fale i ich zdjęcia, mimo iż woda jest jednym z najbardziej niewdzięcznych tematów do zdjęć. A przynajmniej do robienia ich, zwłaszcza jak się ma aparat, który nie potrafi nawet stabilizacji ustawić. Ale coś mi z tego wyszło. Chyba dałam radę!


A tu prócz pięknego lasu w okolicy cyplu udało mi się, zupełnym przypadkiem, złapać na fotografii ludzi na jakiejś motorówce czy łódce czy co to tam jest. Ciekawe urozmaicenie zdjęcia, nie sądzicie?




Urokliwy widok na cypel. Piękna podróż statkiem z Vodic do Sibenika. Była to piękna podróż, w dodatku statkiem ze szklanym dnem. Chciałabym popłynąć takim statkiem jeszcze raz, po tak czystym morzu, jak to Adriatyckie. U nas ciężko zobaczyć dno nawet niedaleko brzegu.
Najbardziej malowniczy widok, jaki widziałam w życiu! Piękne, po prostu piękne. To właśnie jest to, co moim zdaniem jest najbardziej urokliwe za granicami Polski. Tu u nas nie zobaczy się czegoś takiego, jak to na zdjęciu powyżej. Równie pięknie, z tego co słyszałam i widziałam na zdjęciach, jest w Grecji. Tam też chciałabym kiedyś pojechać.


CHORWACJA, SZYBENIK + TWIERDZA ST. NICHOLAS.



A tutaj kilka zdjęć wewnątrz miasta. Miało ono swój klimat, takiego uroczego, starego i kamiennego miasteczka. Takie piękne uliczki, chociaż momentami wąskie, ale wysokie, budynki z jednej cegły, niewiele nowoczesności. Takie to wszystko było malownicze, bajkowe i słodkie. Dlatego też nie mogę się doczekać Włoch i tych kilku wycieczek, które nas czekają. Ach, ile ja będę miała zdjęć!


A tutaj mam kilka zdjęć twierdzy. Jest to Twierdza Świętego Mikołaja, znajdująca się w ujściu rzeki Krka do Morza Adriatyckiego, na wyspie Ljulievac, w miejscu określanym jako cieśnina świętego Antoniego. Twierdza ta należy do kompleksu czterech obiektów współcześnie określanych jako forty Szybenika.



Jak dobrze pamiętam ma ona dosyć nietypowy kształt, bo z lotu ptaka wygląda jak trójkąt. Piękne, prawda? Też tak sądzę. W dodatku morska bryza w czasie rejsu... Dla mnie bajka!


PARK NARODOWY JEZIOR PLITVICKICH:
















 

 


 
 
Tu nawet nie wiem co miałabym napisać między jednym zdjęciem a drugim. Park Narodowy Jezior Plitvickich jest miejscem jak z bajki, chociaż nie dla ludzi z lękiem wysokości i strachem przed wodą, bo, co można zauważyć na niektórych zdjęciach, są tam tylko wąskie dróżki, niektóre zdecydowanie za wysoko niż byśmy tego chcieli, niedrugie na środku wody, bez żadnej barierki, trzęsące się, gdy chodzi po nich więcej osób. To, co widzicie na zdjęciach, to wygląd sprzed trzech lat. Jak ta jest teraz? Nie wiem. Ale wiem, że tam jeszcze wrócę. Było tam zbyt pięknie bym mogła to sobie ot tak odpuścić. 

Chorwacja sama w sobie jest bajeczna. Vodice to niewielkie miasteczko położone nad Morzem Adriatyckim. Jest to typowo turystyczna miejscowość z ponad sześcioma tysiącami mieszkańców. Wypoczywają tam głównie Polacy, Czesi, Słowacy i Niemcy. Sama byłam zdziwiona, kiedy kupując coś w sklepie ludzie prosili, by, jeśli jesteśmy Polakami, mówić do nich po Polsku, bo tak im wygodniej. Sami też nieźle mówili w naszym ojczystym języku. Jedyny minus tego miasteczka to kamienne i żwirowe plaże, gdzie bez specjalnych gumowych butów, do chodzenia w wodzie, nie dało się wejść do Morza. Nie dlatego, że Adriatyk miał maksymalnie 20 stopni temperatury, a im dalej tym zimniej, ale dlatego, że zanim dało się płynąć to można było sobie nieźle poranić całe nogi od ilości kamieni i żwiru. 
Ludzie, kto z was nie był w Chorwacji, a będzie miał taką okazję to... nie wahajcie się, bo naprawdę warto!

Miłego dnia!


Patrycja Kolibaj
Patrycja Kolibaj

Studentka filologii polskiej i sztuki pisania na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Stuprocentowa humanistka, autorka bloga humanistka na obcasach, dziewczyna z mnóstwem pomysłów na sekundę. Początkująca pisarka i felietonistka, amatorka fotografii, pasjonatka kulinarii. ARTYSTYKA.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Wszystkie zamieszczane na stronie treści są mojego autorstwa (lub udostępnione są za zgodą autora). Zabraniam kopiowania ich bez mojej zgody (na podstawie Dz.U.1994 nr 24 poz.83, ustawy z dnia 4.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Czyli, mówiąc prostym językiem - kopiowanie jest kradzieżą intelektualną, a ta może zostać ukarana karą finansową lub karą więzienia.